Od zera do copywrtiera, czyli 4 kroki do kariery

Zastanawiasz się, jak zostać copywriterem? Jakie kroki należy podjąć, by ktoś zapłacił za Twój tekst? Jakim cudem ktoś w młodym wieku może zajmować odpowiedzialne stanowisko w dużej korporacji i przygotowywać ważne teksty? Poznaj 4 kroki: od zera do copywritera.

#1 Szkoła

Zdecydowana większość copywriterów wolała lekcje języka polskiego niż matematyki. Chwalone wypracowania, nagrody w szkolnych konkursach, świadomy wybór profilu humanistycznego w gimnazjum i liceum – to wszystko pierwsze symptomy talentu, który można zamienić w późniejszą pracę. Od najmłodszych lat warto uczyć się zasad gramatyki i interpunkcji, szlifować konstrukcję zdań i dobór słów, trenować wyobraźnię. Przegapiłeś ten moment i zauważyłeś swoje umiejętności później? Nie szkodzi. Na naukę nigdy nie jest za późno, a być może masz w swoim otoczeniu uczniów. Może tak pomóc im w opracowaniu motywu literackiego? Wspólnie przygotować wypracowanie? Nie warto zrażać się do wybranych tematów prac domowych i lektur. Potraktuj to jako wyzwanie. Nauczysz się profesjonalizmu.

#2 Dziennikarstwo

Na etapie szkoły, a już na pewno studiów i dorosłego życia, możesz zostać aspirującym dziennikarzem. Gazetka szkolna, radiowęzeł, studenckie praktyki – brzmi głupio? Głupio jest tak myśleć. Póki możesz pozwolić sobie na wolontariat, wesprzyj lokalne i niezależne inicjatywy, by zdobywać doświadczenie i się pokazać. Jest połowa drugiej dekady XXI wieku. Każdy może prowadzić bloga. Masz pasję? Obojętnie, czy to sport, numizmatyka, czy kazachskie kino niezależne – można o tym pisać, z poczucia wolności i tylko dla siebie. A może zdobędziesz w ten sposób pierwsze kontakty? Doświadczenie dziennikarskie to dobra droga, by zostać później copywriterem. Szczególnie jeżeli kochasz pisać, ale niekoniecznie biegać po mieście.

#3 Pierwsze zlecenia

OK – pisałeś wypracowania i artykuły do gazetki szkolnej. Czas na poważniejsze kroki. Czas budować portfolio i CV. Bez doświadczenia trudno o dobre zarobki. Jak zacząć? Otóż rozejrzyj się dookoła. Może w sąsiedztwie albo w rodzinie dostrzegasz działalność gospodarczą, której przydałby się content marketing? Wiadomo, że taka firma nie zatrudni dużej agencji. Zaproponuj pomoc, nawet za symboliczne wynagrodzenie. Niech to będą Twoje pierwsze szlify jako copywriter. Skala zlecenia nie zwalnia Cię oczywiście z profesjonalizmu. Daj z siebie 200%. Dalej – fundacje, stowarzyszenia, przecież one także potrzebują profesjonalnych treści. Zapewne nie mogą zaoferować pieniędzy, ale mogą dać referencje i zaświadczenia, które w przypadku najmłodszych osób na rynku pracy zastępują doświadczenie zawodowe. To także odpowiedzialność, to także praca. I kolejne projekty w prywatnym portfolio.

#4 Praca

Zgromadziłeś już doświadczenia z trzech poprzednich punktów. Czas na prawdziwe zarabianie. Na początku drogi zawodowej możesz wykonać w zasadzie dwa kroki (chyba że wolontariat lub współpraca z małą firmą przerodziła się w coś więcej). Pierwszy to znalezienie zleceń poprzez ogłoszenie się w Internecie. OLX, strony z ofertami pracy, strony dla freelancerów. Możesz próbować szczęścia i szukać tam zleceń z całej Polski (a kto wie, może i spoza granic, jeżeli piszesz w innych językach). Pamiętaj jednak, że masz sporą konkurencję i może być ciężko. Druga możliwość to poszukać pracy w agencji copywriterskiej, marketingowej, reklamowej. Być może nie dostaniesz na start zabójczej pensji, ale zdobędziesz o wiele cenniejsze doświadczenie niż w osiedlowej gazecie czy pracując na własną rękę. W odpowiednim momencie będziesz wiedział, czy zostać i piąć się w górę, czy pójść dalej własną drogą. Zanim jednak zdecydujesz się na radykalne kroki, zmierz się z naprawdę poważnymi zleceniami od dużych klientów.

Karol Leszczyński

Copywriter-freelancer. Oprócz pisania tekstów praktykuję również content marketing i SEO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *